April 12, 2008 – 10:03 am
O ile żaden z wykonawców biorących udział w krajowych eliminacjach do konkursu Eurowizji nie rozgrzał mnie ani krztynę, o tyle któremuś z nich sztuka ta niewątpliwie udała się z moim domowym pecetem – spalił się w niewyjaśnionych okolicznościach zaledwie godzinę po rzeczonej imprezie. Tym samym przepraszam za spowodowaną brakiem sprzętu zwłokę, zachęcając jednocześnie do lektury kolejnej porcji teledysków. W tym wydaniu będziecie mieli Państwo przyjemność obcować z kanibalizmem, pijaństwem, białymi kozaczkami i paroma innymi, nie mniej atrakcyjnymi dla oka rzeczami.
Original post by Jacek SobczyÅ
Posted in 23106 | No Comments »